Turniej młodziczek w Jastrzębiu Zdroju

Dnia 16.09.2013r w Jastrzębiu – Zdroju odbyła się 3 edycja Turnieju Orlikvolleymania.
Do turnieju rejonowego zgłosiło się 5 drużyn w tym 2 nasze drużyny z rocznika 2000, które są uczennicami pierwszej klasy mistrzostwa sportowego w Gimnazjum nr 2 w Żorach. Mecze rozgrywane były systemem „każdy z każdym”. Zwycięzcą turnieju okazała się drużyna MUKS SARI G-2 Żory II . Drugie miejsce zdobyła drużyna MUKS SARI G-2 Żory. Natomiast 3 miejsce zajęła drużyna z Cieszyna.

W zwycięskiej drużynie wystąpiły : Michalak Patrycja, Janiszewska Dorota, Pokładek Anna, Wiśniewska Martyna, Winiarska Natalia, Ryba Dominika. Trenerem im opiekunem drużyny jest Krzysztof Murach.

Turniej młodziczek w Pszczynie

Na kilkanaście dni przed startem w rozgrywkach Śl. Z.P.S. siatkarki MUKS Sari Żory wzięły udział 14 września w Turnieju Siatkarskim młodziczek w Pszczynie. Organizator POSIR Pszczyna zaprosił na swoją halę aż 10 drużyn rocznika 1999 i młodsze z naszego województwa do udziału w turnieju, który dla większości drużyn był ostatnim sprawdzianem i możliwością ogrania przed startem w rozgrywkach młodziczek. Nasze miasto reprezentowały dwie drużyny – MUKS Sari Żory I rocznik 1999 uczennice II klasy sportowej G2, oraz MUKS Sari Żory II rocznik 2000 uczennice klasy pierwszej mistrzostwa sportowego w G2. Rozgrywki prowadzono w dwóch grupach a w każdym meczu grano dwa sety. Choć naszym drużynom udało się dwa mecze wygrać, dwa zremisować i kilka przegrać to najważniejszym walorem udziału w turnieju było doświadczenie i ogranie nabyte na boisku.

Obozowe wspomnienia – Wisła Jawornik 2013

Jak co roku został zorganizowany obóz siatkarski dla zawodniczek MUKS Sari Żory. Rano 18 sierpnia zebrałyśmy się bardzo licznym gronem. Nie minęła chwila, a my już byłyśmy na miejscu, po czym zajęłyśmy pokoje.

Po półtora miesięcznym lenistwie, przyszedł czas na pracę. Codziennie rano o 8.00 śniadanie, chwilę przerwy i trening siłowy, bo przecież każda siatkarka musi być w formie. Po południu obiad, sjesta i znów trening, lecz tym razem techniczny. Jednak najbardziej wszyscy czekali na wieczorne gierki. Niektórzy pomyślą, co za męczarnie, ale dla nas to czysta przyjemność, bo robimy to co kochamy! Ale na każdym obozie musi być chrzest. Dziewczyny które na obozie były po raz pierwszy, codziennie modliły się, żeby to nie było tej nocy, ale kiedyś musiał on nastąpić i wypadło w przedostatnią noc.

Wszyscy sobie smacznie śpią, aż tu nagle starsze dziewczyny wbiegają do pokoju krzycząc ” CHRZEST ! „.  Pewnie pomyślicie czemu nie zamknęłyśmy drzwi, otóż pan trener nawet nie wiadomo kiedy zabrał wszystkim klucze. Zostałyśmy oblane wodą i wysmarowane pastą, a niektóre nawet ketchupem. Pierwsze wyzwanie zaserwować w materac, jeśli ktoś nie trafił robił 5 pompek. W drugim wyzwaniu musiałyśmy odpowiedzieć na pytanie związane z siatkówką, a błędna odpowiedź zmuszała do zjedzenia dużej łyżki papki w której było dosłownie WSZYSTKO. A ostanie trzecie zadanie wydawało by się proste, bo wystarczyło przeczytać tekst, ale takie nie było bo tekst był napisany po śląsku. Jedna źle przeczytana literka i zostało się oblanym zimną wodą. Jednak w porównaniu do tamtego roku chrzest był lekki, ponieważ nie musiałyśmy w środku nocy biegać po lesie.

W sobotę odbyły się dwa sparingi. Pierwszy zagrały młodziczki niestety przegrałyśmy 3:0. Po południu poszłyśmy do centrum Wisły, gdzie miałyśmy chwilę dla siebie. Kadetki zostały na hali, gdzie zagrały wcześniej wspomniany sparing, a reszta wróciła na kolację.

Rano 25 sierpnia śniadanie, trening, pakowanie i rozkładanie na części łóżek. O godz.13.00 już wszystkie siedziałyśmy w autobusie.

To był bardzo udany tydzień. Lepiej żeśmy się poznały i łatwiej będzie nam się dogadywać na boisku.

Dziękujemy trenerom, którzy z nami wytrzymali i z niecierpliwością czekamy na przyszły obóz !!! 🙂  

Fotoreportaż z obozu autorstwa trener Sylwii Mazur.